Biegam, a nie chudnę..

Dla większości osób aktywność fizyczna, jaką jest bieganie wybierana jest z racji tego, by zrzucić zbędne kilogramy. Choć pozniej staje się ona często pasją i ulubionym hobby, to w tle zawsze przyświeca ta możliwość spalenia wielu kalorii i przybliżenia się do upragnionego celu. Często jednak u wielu osób mimo intensywności treningów kilogramy nie chcą lecieć w dół, a centymetry stoją jak zaczarowane. Zadajemy sobie więc kluczowe pytanie dlaczego biegam, a nie chudnę? Co robię nie tak? Co zmienić, by w końcu zacząć ten nadmiar tkanki tłuszczowej gubić? Dziś poszukamy odpowiedzi na te właśnie pytania.

***

Czy odpowiednio trzymam dietę?

Chcąc znaleźć odpowiedz na pytanie, dlaczego nie możemy schudnąć, najczęściej pojawiającym się problemem jest niewłaściwa dieta. Nawet jeśli biegamy i na przykład palimy 800 kalorii podczas biegu, a nasz organizm potrzebuje dziennie do zaspokojenia podstawowych funkcji życiowych 1600 kalorii, a my zjadamy  3000 kalorii, to pojawia się ich nadmiar, który sprawia, że nie jesteśmy w stanie tych kilogramów zgubić. Odpowiednia zdrowa, zbilansowana dieta w połączeniu z aktywnością fizyczną polegającą na regularnym bieganiu jest w stanie pomóc nam stracić nadprogramowe kilogramy. Jeśli nie będziemy o nią dbać, nie mamy szansy ruszyć z nią w dół. Pamiętajmy – dieta to 70% skuteczności w dbaniu o siebie. Bieganie jest ważne, ale od odpowiedniej diety tak naprawdę zależy to, jak będziemy wyglądać.

Tutaj więc zadajemy sobie to pytanie – dlaczego bieganie nie odchudza? Bo nie mamy wiedzy na temat tego, jaką ilość kalorii dziennie możemy spożyć i na jakie produkty postawić lub które wyeliminować, by dieta była odpowiednio do nas dopasowana. Co należy więc zrobić? Z pewnością poradzić się dietetyka, który rozpisze nam odpowiednią dietę i odpowie nam na wszelkie nurtujące nas pytania z tematyki żywienia. Jak więc powinna wyglądać dieta biegacza? Powinna składać się z dużej ilości węglowodanów złożonych, a więc makaronów pełnoziarnistych, brązowego ryżu, płatków owsianych, warzyw i owoców, a także orzechów, bo to wszystko dodaje organizmowi paliwa do działania. Omijamy węglowodany proste! Stawiamy na odpowiednią ilość białka, jak również i stosownych tłuszczy. Bez objadania się, zapychania niezdrowym jedzeniem. Lekkostrawnie, odpowiednio kalorycznie i zdrowo. To jest kwintesencją uzyskania wymarzonej sylwetki.

Co jeść przed treningiem, co jeść po treningu?

Zasadniczą kwestią dotyczącą biegania i gubienia jednocześnie kilogramów jest, jak wspomnieliśmy powyżej odpowiednia dieta. Skoro już to wiemy, warto również zaopatrzyć się w stosowną wiedzę dotyczącą tego, co jeść przed posiłkiem, a co po posiłku, by wpłynęło to pozytywnie na uzyskanie celów, jakie sobie postawiliśmy. Przed wysiłkiem fizycznym dobrze jest postawić na produkty, które dadzą energii, a więc węglowodany złożone. Stawiamy w tym czasie na minimalną ilość tłuszczu, ale zadbajmy o konkretną porcję białka. Po treningu również wybieramy węglowodany, ale takie, które mają wysoki indeks glikemiczny. Mogą to być: banan, owsianka, rodzynki, ziemniaki, makaron, jak również i marchewka. Do tego dobrze jest postawić na koktajl białkowy lub mięso, rybę, albo też i nabiał. Ostatni posiłek jemy trzy godziny przed pójściem spać.

Podsumowując…

Jeśli biegamy regularnie, jesteśmy aktywne, a mimo to nasza waga ani drgnie, musimy wszystko sprowadzić do tematu diety, bo to zapewne ona jest głównym winowajcą całego zamieszania. Pijemy około 2 litrów wody dziennie, stawiamy na pięć, zbilansowanych posiłków, nie podjadamy między posiłkami i robimy swoje, zachowując przy tym zdrowy rozsądek. Jeśli więc zadajesz sobie pytanie – dlaczego biegam, a tyję – zacznij szukać przyczyny tego stanu rzeczy, którą na pewno jest dieta. Wprowadzając zmiany w diecie i biegając minimum 3 -4 razy w tygodniu, na pewno bardzo szybko zauważy się pierwsze rezultaty.