Bieganie a system odpornościowy

Wraz z początkiem jesieni sezon na przeziębienie i grypę jest nieuniknioną częścią życia każdego z nas. Smarki po pachy, ciągłe kichanie, kaszel, często gorączka, osłabienie organizmu. Nasz układ odpornościowy pracuje na najwyższych obrotach, ale jeśli nie jest on odpowiednio wspierany, nie ma w sobie tyle siły, by móc zwalczyć różnego rodzaju chorobotwórcze bakterie i wirusy. Czy bieganie jest w stanie wspomóc pracę układu odpornościowego? Czy biegając hartujemy nasz organizm na tyle, by ten był odporny na wszelkie choroby?

***

Wielu biegaczy, szczególnie amatorów wraz z okresem jesieni rezygnuje z biegania z obawy przed tym, że zaczną chorować. Zimno, wietrznie, deszczowo… a do tego my, spoceni, biegnący na najwyższych obrotach. Czy nie jest to główna droga do przeziębienia? Niekoniecznie! Jeśli nasz układ odpornościowy będzie sprawnie funkcjonował, istnieje duże prawdopodobieństwo, że żadna choroba nie będzie nam straszna, a samo bieganie tylko jeszcze bardziej go wzmocni.

Na układ odpornościowy wpływ ma wiele czynników. Należą do nich między innymi :

  • białe krwinki – te znajdujące się w krwi i pełnią niezwykle ważną rolę w zwalczaniu infekcji.
  • hormony: kortyzol i adrenalina modelują działanie białych krwinek, znacząco wzmacniając naszą odporność
  • czynniki fizjologiczne – temperatura naszego ciała, jak również i poziom tlenu we krwi ma duże znaczenie i od tego zależy, jak nasz organizm reaguje na infekcje.
  • dodatkowe czynniki, w tym na przykład sen, dieta, stres, czy inne choroby, które mogą ten układ odpornościowy osłabić.

Jak działa bieganie na naszą odporność?

W kwestii badania biegaczy i pracy ich układu odpornościowego wykonano wiele badań. Niemal wszystkie pokazały, że bieganie może pomóc naszej odporności, a nie jej zaszkodzić.

W jednym z badań  pobierano krew w regularnych odstępach czasu zawodnikom biegającym trzy godziny. Obserwując białe krwinki zawodników i poziomy hormonów zauważono, iż ilość białych krwinek, jak również poziom kortyzolu i adrenaliny w początkowej fazie biegania znacząco uległy podwyższeniu, potem przy ćwiczeniach wytrzymałościowych spadły, aż w końcu powróciły one do normy po upływie 24 godzin. Jakie z tego możemy wysnuć wnioski?

Intensywność, jak również i czas trwania biegu może mieć zasadnicze znaczenie dla funkcji odpornościowych. Jeśli treningi mają średnie natężenie, wzmacniają one układ odpornościowy, jeśli mają duże natężenie, osłabiają układ odpornościowy. Jeśli więc chcemy czerpać przyjemność z biegania jesienią i zimą, a do tego ciesząc się przy tym pełnią zdrowia, to na pewno warto postawić na godzinny bieg ze średnią prędkością, a nie na długi bieg, w którym organizm musi znacząco się zmęczyć, by go wykonać, bo wtedy faktycznie odporność nasza zostaje obniżona.

Odpowiadając sobie na pytanie – czy bieganie obniża czy podwyższa odporność, trudno jednoznacznie znaleźć idealną odpowiedź. Wszystko bowiem zależy od tego, jak biegamy. Chcąc cieszyć się pełnią zdrowia każdego dnia, chcąc biegać bez względu na porę roku, warto w okresie jesieni i zimy wybrać krótsze biegania ze średnią intensywnością, tak, aby pobudzać organizm do pracy, ale nie wykończyć organizmu.

Sposób na bieganie jesienią i zimą

Jeśli nie wiemy, jak zaplanować treningi w tym okresie, warto pomyśleć o bieganiu mądrym. Nie stosujmy długich wybiegań, gdzie organizm męczy się chłodem, omijajmy biegi trudne, wymagające, które mogą stanowić prostą drogę do choroby. Stawiajmy na bieganie dla przyjemności. Powolny bieg, w którym będziemy czerpać maksimum radości i szczęścia z każdego, przebytego kilometra. A co do tego? Warto przy tym wszystkim postawić na zdrową zbilansowaną dietę, na 7 – 8 godzin snu w ciągu doby, na częste mycie rąk chroniące nas przed obecnością i rozprzestrzenianiem wirusów i bakterii.   Mądre podejście, a bieganie cały rok bez choroby, będzie jak najbardziej możliwe.

A co w sytuacji, gdy jesteśmy już przeziębieni? Czy można biegać z kaszlem, katarem? I w tej kwestii nie ma jednoznacznej informacji, co do zaleceń. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak sami się czujemy. Jeśli boli nas głowa, jeśli jest nam źle, czujemy się słabo, to wówczas jak najbardziej powinniśmy zamiast na bieganie, położyć się do łóżka z ciepłą herbatką i po prostu zasnąć lub poczytać książkę. Jeśli jednak, mamy katar lub delikatny kaszel, ale czujemy się dobrze, to nie ma przeciwwskazań, aby wyjść potruchtać. Powolny bieg może pomóc nam, a niekoniecznie zaszkodzić. Nie biegamy z gorączką, z zapaleniem oskrzeli i z innymi bardziej poważnymi chorobami.

Podsumowanie

Kwestia biegania a wpływu jego na nasz układ odpornościowy jest naprawdę różnorodna, w zależności od tego, jak do tematu podejdziemy. Wiadomo przecież, że jak to mówi przysłowie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…Jeśli biegamy mądrze, z głową, dla przyjemności, a nie wykończenia, bieg jesienią i zimą może jeszcze bardziej zahartować nasz organizm i znacząco wpłynąć na naszą odporność. Bieganie szybkie, długie, z bardzo dużą intensywnością, może działać na nas źle. Zróbmy więc wszystko, by biegać cały rok i cieszyć się przy tym pełnią zdrowia. Czy jest to możliwe? Jak najbardziej tak!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *