Bieganie rano

Jedni wolą biegać rano, inni preferują trening wieczorem. Oczywiście nie ma jednej na to reguły, jak również i nie ma najlepszego rozwiązania, bowiem każdy organizm jest inny, każdy reaguje inaczej i każdy potrzebuje czegoś zupełnie innego. W tym artykule będziemy chcieli spojrzeć na bieganie rano, jako nawyk, który warto w sobie wypracować, by lepiej się czuć, by doskonale zacząć dzień i co ważne – by szybko zauważyć coraz to lepsze efekty swoich treningów. 

***

Prawdą jest, że bieganie z rana nie jest proste. Komu chce się wstawać godzinę przed budzikiem i jeszcze przed pracą zaczynać uprawiać jogging? Komu się chce wstawać w weekend o świcie, jeśli to jedyny czas, gdzie można spać do woli? A jednak! 

Jak się okazuje i jak pokazują liczne badania, bieganie rankiem daje wiele korzyści, z których mnóstwo dobra czerpie nasz organizm. Podstawą jest zacząć i przetrwać pierwsze tygodnie, a potem taki rodzaj treningu z rana okaże się być zdrowym nawykiem, który będziemy robić już bez zastanowienia. Dzięki porannemu bieganiu, organizm jest bardziej wydajny w pracy, lepiej się koncentruje, a wieczorne zasypianie nie stanowi absolutnie żadnego problemu. Jeszcze mało? Dzięki porannemu bieganiu można rozkręcić metabolizm, cieszyć się energią i siłą każdego dnia, można dzięki mocy endorfin mieć uśmiech na twarzy zawsze i wszędzie. 

Jak więc zacząć? Co zrobić, by ta wydawać by się mogło straszna decyzja stała się przyjemnością?

  • wiele korzyści

Zanim zaczniesz biegać rano, bo póki co sobie jeszcze tego nie wyobrażasz, spisz sobie na kartce wszystkie korzyści, jakie takie rozwiązanie Tobie da, począwszy od dłuższego dnia, dobrego zorganizowania, szansy na wolne popołudnie, które można spędzić z rodziną. Pomyśl, że będziesz mieć doskonałą kondycję, wygląd o jakim tylko marzysz i dobry humor każdego dnia. To mało? Wystarczy zacząć, by po kilku dniach zauważyć znaczącą różnicę. Po pewnym czasie wstawanie nie będzie koszmarem, Ty będziesz po treningu czuć się znakomicie, a myśl o bieganiu następnego dnia stanie się już tylko przyjemnością… a nie koszmarem. 

  • bieganie w towarzystwie

Z całą pewnością pomocnym w bieganiu będzie towarzystwo drugiej osoby. Często, kiedy mamy gorszą chwilę rezygnujemy. Nie chce nam się wstawać, pogoda za oknem nie rozpieszcza, przesuwamy budzik, aż w końcu nie mamy już czasu by pobiegać i idziemy do pracy. Bez wykonanego zadania. Jeśli zaś umówimy się z kimś, kto wiemy, że będzie rano na nas czekał, z pewnością wstawanie będzie łatwiejsze, szybciej wejdzie w nawyk, a bieg w towarzystwie stanie się dla nas miłą częścią dnia. 

  • znalezienie czasu

Czasami wmawiamy sobie, że nie mamy czasu, by jeszcze rano móc wygospodarować czas na bieganie. A może to tylko zła organizacja? Może wieczorem przygotujmy dzieciom ubrania do szkoły, zróbmy już obiad na kolejny dzień, poprośmy męża, by zawiódł dzieci do szkoły, zrezygnujmy dziś ze sprzątania, bo od razu świat się nie zawali. Dobrze jest zrobić sobie plan dnia, a wtedy na pewno będzie nam dużo łatwiej funkcjonować. 

  • odpowiednia trasa

Nie zawsze trasa, którą biegamy w ciągu dnia, okaże się być dobra zimą o 5 rano, kiedy jeszcze jest ciemno, a droga w parku nie ma oświetlenia. Przygotujmy więc sobie taką trasę, która będzie dla nas najlepsza i dobrze widoczna i w pełni dla nas bezpieczna. Bieganie rano ma być dla nas po prostu przyjemnością. I nie zapomnijmy oczywiście podczas takiego biegania o lampce czołowej, o odblaskach, czy jaśniejszych ubraniach. 

Bieganie z rana – metodą prób i błędów

Musisz wiedzieć o tym, że bieganie rankiem jest zupełnie inne, niż bieganie po południu lub wieczorem. Należy więc wypracować sobie odpowiedni plan działania, tak, aby poczuć się  z nim najlepiej. U jednego sprawdza się bieganie na czczo, inny musi zjeść posiłek. Dla jednego nie będzie problemem, by wybiec przed porannym skorzystaniem z toalety, inny musi najpierw się wypróżnić, by w drodze nie spotkała go niespodzianka. Każdego dnia możemy próbować czegoś innego, aż w końcu po kilku treningach na pewno będziemy wiedzieli, jakie rozwiązanie będzie dla nas po prostu najlepsze. A wieczorem? Dobrze jest się kłaść spać tak, by przespać te 7 – 8 godzin, by nie objadać się na wieczór, by przygotować sobie wieczorem ubranie do biegania. I oczywiście nie zapominajmy o tym, na którą godzinę należy ustawić budzik, bowiem jest to niezwykle ważna rzecz 😉 

Im więcej włożymy w całość organizacji, tym sprawniej i lepiej będzie to wyglądało. Pamiętaj o tym, że nie od razu Rzym zbudowano, nie od początku będzie Tobie łatwo, prosto i bezproblemowo. Musisz wiedzieć, że początki na pewno będą trudne, a bieganie rano będzie ogromnym problemem. Będziesz nieraz płakać, krzyczeć i mówić sobie, po co to. Ale spokojnie… Organizm po kilku tygodniach się do tego przyzwyczai, a Ty nawet się nie obejrzysz, a będziesz budzić się przed budzikiem, z niecierpliwością czekając na te kilka kilometrów prawdziwej porannej przyjemności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *