Bieganie w święta i w Nowy Rok

Okres świąt i zbliżającego się zaraz po nich nowego roku, z pewnością jest nie lada wyzwaniem dla każdego biegacza. Oczywiście w zależności od sytuacji i położenia w jakim się znajdujemy, dla wielu jest czas wolny od wszystkiego, gdzie mamy bardzo dużo czasu, dla innych jest to z kolei czas, w którym nadmiar obowiązków, a potem potrzeba odwiedzenia wszystkich członków rodziny tego czasu nam nie pozostawia. Jak więc będąc biegaczem wygospodarować w tym okresie wolny czas na to, aby forma pozostała, a dodatkowe kilogramy nie poszybowały do góry? Co zrobić, by wizja świąt w postaci ,,obżarstwa” i siedzenia na kanapie nie była realnym planem?

***

Bardzo często wydaje nam się, że w święta znajdziemy jeszcze więcej czasu, niż w normalnym trybie dnia. Przecież mamy wolne od pracy, prawda? U blisko 85% ludzie jednak ten czas to przede wszystkim przygotowywanie dań, ubieranie choinki, polerowanie domu, pakowanie prezentów, a potem wyjazdy w gości lub goszczenie gości. Kiedy więc biegać? Kiedy znaleźć czas na trening? 

Końcówka roku to często kilka dobrych dni przygotowań i świętowania. Najpierw przygotowujemy wszystko do świąt, potem trzy dni świętujemy, po świętach często zjadamy przez kolejne dni to, co zostało, a zaraz mamy Sylwester i kolejna zabawa. W tym czasie z pewnością grozi nam wzrost masy, przejedzenie, przepicie, a często również i spadek wytrzymałości. U wielu pojawia się również rozleniwienie. Jak więc nie dać się magii świąt i zorganizować czas tak, by trening biegowy można było wykonać? 

Ustalmy sobie pewne zasady

Grunt to ustalić sobie zasady, których będziemy sztywno się trzymać. Jeśli uda nam się wszystko dokładnie zaplanować, wówczas czas na trening znajdziemy. Nie ma jednak wtedy żadnych wymówek, nie ma, że boli nas głowa, jesteśmy przejedzeni, że trzeba jeszcze coś dodatkowo posprzątać. W okresie świąt powinniśmy postawić na bieganie co dwa dni. I nie ma, że boli lub brak nam czasu. Mamy ustalony trening i ruszamy. Nie musimy tutaj oczywiście stawiać na profesjonalne treningi, interwały, podbiegi i inne, trudne jednostki treningowe. Ważne, by wyjść potruchtać, spalić kalorie, przyspieszyć przemianę materii, dotlenić się… Każdy powód jest dobry, dlatego też na trening powinniśmy znaleźć czas! A oprócz niego, nawet przy codziennych zadaniach powinniśmy łączyć pożyteczne z praktycznym i chociaż w małym stopniu nie dać się siedzeniu. Zamiast pakowania prezentów może posprzątajmy dom? Zamiast ubierania choinki, wybierzmy się po nią pieszo? Może zamiast gotowania umyjmy samochód lub zróbmy inne przydatne rzeczy, a reszta zadań podzielmy się w odpowiedni sposób, adekwatnie do chęci z innymi domownikami?

Jak nie dać się tysiącom kalorii podczas świątecznego objadania się?

Polska kuchnia w czasie świąt, to z całą pewnością jedzenie tłuste, ciężkie i na pewno kaloryczne. Jeśli jesteśmy na redukcji lub jeśli jemy totalnie zdrowo, to na pewno ta dieta nie ma z nią niczego wspólnego. Dochodzi do tego jeszcze alkohol, dlatego też biegacz i święta to dwa słowa, które trudno jest ze sobą w dobry sposób połączyć. Jak więc to przetrwać? Na pewno można pozwolić sobie na małe odstępstwa i chwilowo zrezygnować z ryżu z gotowanym kurczakiem i warzywami. Można jeść dania wigilijne, ale nie jedząc na siłę. Postawmy, jak zawsze na pięć posiłków dziennie i kosztujmy dania w odpowiedniej ilości. Jeśli chodzi o alkohol, lepiej z niego zrezygnować lub ewentualnie postawić na bardzo małe ilości. 

Kiedy biegać?

Jeśli już wyznaczyliśmy się plan każdego dnia, bieganie na pewno mamy w nim odpowiednio rozplanowane. Najlepiej wyjść biegać rano, kiedy inni domownicy jeszcze śpią lub kiedy każdy zajmuje się jeszcze swoimi sprawami. W święta najlepiej jest postawić na długie wybiegania z wolnym tempie, bo wtedy możemy pozwolić sobie na większe spalanie kalorii. Mając w żołądku nieco więcej jedzenia, niż zazwyczaj, z pewnością żadne trudne biegi nie wchodzą tutaj w grę. Jeśli możliwość wyjścia samemu jest ograniczona, możemy na przykład w przypadku śniegu wziąć dzieci na sanki i zrobić sobie trening z lekkim obciążeniem. Czy nie fantastycznie? Można kupić bilety dla dzieci i ukochanej osoby, a samemu dać ubłagać pozostałych, że w tym czasie zrobimy sobie trening. Jak kochają, to się zgodzą, prawda?

Prezenty dla biegaczy?

A jeśli chodzi o biegaczy i święta, z pewnością warto wziąć jeszcze pod uwagę kwestię prezentów. Co można kupić biegaczowi? Z czego ten na pewno się w 100% ucieszy? Większość biegaczy nie cieszy się z kolejnego krawata, następnych skarpet, czy pięknej torebki. Oni wolą rzeczy praktyczne, które okażą się być dobrym wyborem podczas treningów. Sam prezent i to, co kupujemy zależy od budżetu, na jaki można sobie pozwolić. Czapka kominiarka, bielizna termoaktywna, a może zegarek z GPS? Masażer, opłacony bieg, książka o tematyce biegowej, opłacona wizyta i fizjoterapeuty? Pomysłów jest naprawdę bardzo dużo. 

Podsumowanie

Biegać w święta zazwyczaj jest trudniej, mimo że jest to ,,czas wolny”. Warto jednak tak poukładać sobie cały plan dnia, aby ten czas na bieganie znaleźć, bo niesie on za sobą naprawdę szereg korzyści. Oprócz tego, że spalimy kalorie i nie doprowadzimy do zwiększonej liczby kilogramów na wadze, to dodatkowo również i postawimy na totalny relaks i przyjemność, jaka również i nam się należy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *