Bieganie z wodą – czy jest to dobre rozwiązanie?

Bieganie w upale może być bardzo niebezpieczne dla naszego organizmu, szczególnie, jeśli nie zadbamy o odpowiednie nawodnienie. Wiadomo, iż gorąca temperatura, a do tego również i słońce powoduje, że ciało się poci, woda wyparowuje, a my z każdym kilometrem czujemy się gorzej. Zaleca się, aby przy biegach powyżej godziny w pełnym słońcu mieć dostęp do wody, przy dłuższych obmyślić plan działania, by w razie potrzeby, ta woda zawsze była. Samo picie jej zależne jest od indywidualnych predyspozycji i potrzeb każdego biegacza.

Jeden bierze dwa, trzy łyki co 25 – 30 minut, inny pije co kilometr, jeszcze inny potrzebuje większą ilość, a pitą rzadziej. Zadając sobie pytanie czy zabrać wodę na trening odpowiadamy – tak, ale trzeba odpowiednio się do tego przygotować i obmyślić względem wykonywanego treningu.

Czy warto biegać z wodą? Takie pytanie zadaje sobie wielu biegaczy, bowiem jak wiadomo każda, nawet najmniejsza butelka waży, a to powoduje, że mamy dodatkowy ciężar, który nie tylko może stanowić problem podczas biegania i brak możliwości wykonania takiego treningu na jakim nam zależy, ale również i niemały dyskomfort i niewygodę. Biorąc jednak butelkę w rękę, mamy ją zawsze przy sobie, mamy kontrolę nad tym, ile pijemy i jak często to robimy. W większości przypadków na takie rozwiązanie stawiają osoby niedoświadczone, będące amatorami. Ci, którzy przygotowują się do różnego rodzaju zawodów, nie mogą sobie pozwolić na upośledzenie pracy rąk, które wpływa na cały trening. Butelka w ręku to rozwiązanie awaryjne, które można zastosować raz na jakiś czas.

Innym sposobem, zdecydowanie lepszym są bidony, które montuje się do specjalnego pasa biodrowego. Dużym plusem jest to, że podobnie jak z butelką w ręku, mamy tę wodą stale przy sobie, jednocześnie mając nad nią pełną kontrolę. Mamy wolne ręce, a więc nie odczuwamy dyskomfortu i podczas biegu możemy nimi pracować. Co ważne, takie pasy posiadają często dodatkowe kieszonki, w które możemy na przykład włożyć telefon, klucz, czy żel energetyczny. Minusem jest to, że takie bidony są małe, co sprawia, że na dłuższych dystansach nie zawsze okazują się być w pełni pomocne, gdyż wody zaczyna po prostu brakować. I to co ważne, pasy powinien być dobrze dopasowany do sylwetki, tak, aby trzymał się on odcinka lędźwiowego, nie latał w górę i dół i nie powodował dyskomfortu. Im lepiej dobrany pas, tym większe zadowolenie.

Zupełnie innym sposobem jest butelka w krzakach, z którego to rozwiązania korzysta bardzo wielu sportowców. Zazwyczaj biegacze wcześniej jadą samochodem trasą, którą będą biegli i co 30 na przykład minut pod względem tempa biegu, zostawiają butelkę, by móc w danym miejscu się z niej napić lub też stale biegają po tym samym terenie, by w danym czasie, znaleźć się pod danym krzakiem. Nie musimy więc dźwigać żadnej butelki, nie musimy męczyć się z niewygodą w jej trzymaniu  w dłoni lub w pasie do bidonu. Woda w krzakach to dobre rozwiązanie, chyba że ktoś nam taką wodę ukradnie lub dla żartu ukryje, to wówczas zaplanowany trening może okazać się totalną klapą.

Kolejnym sposobem na dostarczanie organizmowi wody podczas długiego wysiłku w ciepłe dni jest plecak z bukłakiem. Mamy więc odpowiedniej wielkości plecaczek, w którym to umieszczamy wodę. W zależności od tego, w jaką trasę i na jak długo się wybieramy, możemy zdecydować się na bukłaki litrowe, półtoralitrowe, czy dwulitrowe. Plusem jest to, że mamy przy sobie dostateczną ilość wody, która na pewno nam wystarczy. Do środka możemy spakować także inne przydatne akcesoria, gadżety i dodatki. Co więcej, dzięki odpowiedniej regulacji mamy możliwość dopasowania produktu do naszej sylwetki, tak byśmy w ogóle nie odczuwali, że mamy coś na sobie. Minusem może być to, że trzeba pić wodę ze specjalnej rurki, co nie zawsze okazuje się być dla wielu komfortowym i łatwym rozwiązanie, choć wszystko stanowi kwestię wprawy. Jedno jest pewne, plecak to rozwiązanie na długie dystanse.

Bieganie z wodą jest konieczne, jeśli jest na zewnątrz upalny dzień, a nasz trening ma trwać dłużej, niż godzinę. I bez względu na to, w jakiej formie na tę wodę postawimy, najważniejsze jest to, by małymi łykami nawadniać zmęczony wysiłkiem organizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *