Co ubierać, a raczej czego nie ubierać, gdy wychodzimy na bieganie…

https://www.muscle-zone.pl/odchudzanie/spalacze-tluszczuWiększość z nas rozpoczyna przygodę z bieganiem po to, aby schudnąć. Zazwyczaj od tego wszystko się zaczyna, potem przychodzi chęć poprawy wyników, pierwsze starty, większe aspiracje, ciągłe pokonywanie kolejnych niemożliwych. Dziś jednak skupiamy się na amatorach, chcąc podjąć temat tego, jak się nie ubierać, gdy wychodzimy biegać, bo oprócz źle dobranego tempa na początek, większość biegaczy ubiera się po prostu za grubo!

***

Biegacze chcący schudnąć myślą niewłaściwie. Wielu wydaje się, że im trudniejszy trening, tym więcej zostanie spalonych kalorii. Wielu początkujących amatorów uznaje zasadę, że im więcej warstw na sobie, tym bardziej się spocimy, tym więcej spalimy kalorii, tym kilogramów na wadze będzie mniej. Bardzo często wielu sportowców przed zawodami stawia na takie rozwiązania, by móc zakwalifikować się do niższej kategorii. Nie piją wody lub piją ją w minimalnych ilościach, zakładają na siebie tony ubrań i ćwiczą. Fakt – mają oni wtedy mniej kilogramów, ale jest to związane z odwodnieniem się spowodowanym utratą płynów. Biegacz chcący schudnąć nie chce chyba jedynie zobaczyć niższej cyfry na wadze, ale pragnie zrzucić tkankę tłuszczową prawda? Nie tędy więc droga. To, że założymy na siebie zbyt wiele warstw lub to, że pobiegniemy dużo za szybko, niż jesteśmy w stanie, a potem nagle staniemy lub zrezygnujemy zaraz z biegania przed kontuzję nie jest drogą do walki o lepszą formę i ładniejszą figurę. Tutaj potrzeba odpowiedniego podejścia, stosownego przygotowania i trzeźwej głowy.

***

Co musimy wiedzieć o termoregulacji?

Wraz z przejściem z marszu do biegu automatycznie rośnie temperatura ciała. W tym też czasie rośnie wydatek kaloryczny. Aby trenować intensywnie musimy wydalać ciepło, jakie produkuje nasze ciało. Im bardziej się pocimy, tym więcej ciepła tracimy, bo organizm je z potem wydala. Produkujemy ciepło i wydalamy je z potem. Jeśli zakładamy na siebie kilka warstw ubrań, ten pot nie ma ujścia, a temperatura rośnie. Przez wysoką wilgotność powietrza, nie ma parowania, a to powoduje, że nie jesteśmy w stanie intensywnie działać, bo wydatek kaloryczny jest mniejszy. Im mniej ubrań na sobie, tym wydatek jest większy, a efekt zdecydowanie bardziej widoczny i skuteczny. Bo co dzieje się pod ubraniem? Tam spocony organizm, który ma bardzo wysoką temperaturę chce się ochłodzić, więc poci się jeszcze bardziej i bardziej. To wszystko znacząco utrudnia wysiłek. Przy takim działaniu mięśnie nie pracują tak, jak powinny, bo żeby dawały one maksymalną moc, muszą być odpowiednio nawodnione, oczywiście z konkretną porcją elektrolitów. Jeśli poprzez zwiększenie pocenia jeszcze bardziej wymuszamy ten proces, wówczas serce i inne mięśnie nie są w stanie pracować tak, jak powinny. Bo w końcu pracują one dzięki impulsom elektrycznym, a zarówno woda, jak również i elektrolity w tym procesie są bardzo ważne. Jeśli ich zaczyna brakować, wszystko zaczyna automatycznie szwankować, a skuteczność naszego biegu diametralnie spada.

Jeśli chcemy biegać po to, aby schudnąć bardzo ważne jest odpowiednie podejście do tematu biegania i stosownych treningów. Powinniśmy zamiast na szybkie, intensywne bieganie, które nic sobą nie wnosi oprócz naszego wykończenia i braku dalszej mobilizacji postawić na dłuższe, ale wolniejsze treningi, które będzie się wykonywało regularnie i konsekwentnie, a nie raz na jakiś czas. I co najważniejsze – ubierajmy się lepiej chłodniej, niż za ciepło, bo jak będzie nam zimno, to organizm wyprodukuje i tak odpowiednie ciepło, a jak będzie nam gorąco, wówczas proces termoregulacji nie będzie przebiegał tak, jak powinien.