Czy bieganie niszczy stawy?

Dla wielu osób bieganie nie kojarzy się z cudownym sportem, dziesiątkami kilometrów, przekraczaniem granic, wiarą w siebie, możliwościami. Dla wielu bieganie kojarzy się przede wszystkim ze sportem, który wywołuje szereg kontuzji i znacząco wpływa na niszczenie stawów. A jak jest naprawdę? Czy faktycznie biegając niszczymy te stawy nieuchronnie? O tym w poniższym artykule.

***

Kiedy biegniemy, kontakt z podłożem powoduje, że na nasze ciało działają ogromne siły, które stanowią nawet czterokrotność naszej wagi. Im szybciej biegniemy, tym ten nacisk jest jeszcze większy. Wielu z nas szuka butów, które okazałyby się być idealne. Myślimy, że pianka w podeszwie sprawi, że ta amortyzacja okaże się być mniejsza, a nauka odpowiedniej techniki biegu da nam ochronę przed utratą zdrowia w naszych stawach. Jak więc to naprawdę wygląda w praktyce? Okazuje się, że temat stawów u biegaczy to mit. Jak pokazują bowiem liczne badania, wyniki po kilku latach u poszczególnych biegaczy, wcale nie wykazały w rezonansie magnetycznym żadnych istotnych zmian i zniszczonych stawów. Oczywiście prawdą jest, że podstawa to odpowiednio dobrane do nas buty, bo od nich w 80% przypadków zależy komfort biegania, ochrona przed kontuzjami i bólem, jak również i troska o jak najlepszą kondycję naszych mięśni, kości i stawów. 

Bieganie jednak jest dobre na stawy?

Okazuje się, że tak może być. Jeśli biegamy, nasza waga automatycznie spada w dół, a więc obniża się BMI. Będąc osobą otyłą, te stawy nadwyrężamy każdego dnia, przy każdym, pokonanym ruchu. Kiedy zaczynamy biegać, prawdą jest, że te stawy obciążone są jeszcze bardziej, ale już po zrzuceniu kilku kilogramów, różnice zaczynają być coraz bardziej widoczne. Mniej kilogramów, to mniejsze obciążenie nie tylko w trakcie biegania, ale również i w codziennym życiu. Co więcej, ruch jest podstawą, by móc dobrze się czuć, mieć energię, siły i dobre samopoczucie. Biegając, stawiamy na najbardziej naturalną formę aktywności fizycznej, która działa pozytywnie na wielu płaszczyznach. Bieganie może być sposobem na wyleczenie wielu schorzeń i nieprawidłowości związanych z codziennym życiem. Siedząca postawa ciała podczas pracy przy komputerze, noszenie ciężkiej torebki na jednym ramieniu, rosnące kilogramy. To wszystko sprawia, że powstają zwyrodnienia, pojawiają się przeciążenia, a torebki stawowe nie produkują tyle mazi stawowej, ile powinny. Konsekwencje są widoczne gołym okiem – to osoby niećwiczące zaczynają narzekać na bóle, czują się coraz gorzej, a samo chodzenie sprawia im problem. Ci aktywni, cieszą się doskonałym zdrowiem i samopoczuciem każdego dnia przed bardzo długi okres czasu. 

Dlaczego więc przy bieganiu bolą nas kolana?

  • zaniedbanie przez lata

To, że bolą nas na przykład kolana, nie jest spowodowane tym, że zaczęliśmy biegać. Samo bowiem bieganie ujawnia często wady naszego ciała, które wcześniej już były, ale z powodu siedzącego trybu życia, aż tak bardzo nam nie ciążyły. Zaniedbanie pewnych rzeczy jest stanem bólowym, a nie samo bieganie i o tym bez wątpienia należy pamiętać. U kobiet niezwykle często pojawia się ból piszczeli, złamanie zmęczeniowe w okolicy kości udowej, czy też samej miednicy. Takie sytuacje zazwyczaj dotyczą kobiet bardzo szczupłych, które nie odczuwają bólu, bo biegają, ale które mają zaburzenia w ustawieniach miednicy, słabe mięśnie, dietę ubogą w wapń, czy zaburzone jego wchłanianie. Kobiety są dobrze rozciągnięte, ale mają słabe mięśnie i to powoduje różnego rodzaju stany.

Mężczyźni z kolei za bardzo stawiają na zbyt intensywne treningi i na zbyt dużą ich intensywność, brak rozciągania się, czy też mało elastyczne mięśnie. Do tego wszystkiego u biegaczy dochodzi źle dobrane obuwie, które może zniszczyć każdy niemal trening, powodując ból, dyskomfort i zero przyjemności. W przypadku biegaczy początkujących problemem jest przede wszystkim źle rozpoczęty trening. Nigdy nie ćwiczyliśmy, nagle wstajemy, ruszamy, bo chcemy zrobić 5, 10 km…. To największa bzdura. Rozpoczynając treningi, trzeba wdrożyć je w życie powoli i delikatnie, ale konsekwentnie, a wtedy na pewno urazy i bóle nie będą nas dotyczyć. Jeśli z kolei chodzi o zaawansowanych biegaczy, ci stawiają na zbyt dużą intensywność, całkowicie zapominając o regeneracji. Przed rozpoczęciem przygody z bieganiem, warto odwiedzić fizjoterapeutę, który sprawdzi naszą postawę, zobaczy, jaka mamy stopę i jakie do niej należy dobrać obuwie, podpowie co robić, jeśli już wcześniej problem z bolącymi stawami mieliśmy.

Jedno jest pewne – bieganie nie niszczy stawów, ale pozwala nam wykryć wszelkie problemy i zaniedbania, których dopuściliśmy się przez długie lata! 

  • zbyt duże obciążenie

Nie od razu Rzym zbudowano, dlatego też należy zdać sobie sprawę z tego, że nie od razu zostaniemy wielkimi biegaczami. Wszystko przychodzi powoli i z czasem. Jeśli na przykład zaczniemy biegać po pięć razy w tygodniu, a wcześniej nie robiliśmy tego wcale, stawy się zbuntują, poczują zbyt duże obciążenie i zaczną nas boleć. Bieganie musi być dostosowane do naszych umiejętności i do naszych możliwości, bowiem tylko w taki sposób, będziemy mogli czerpać z tego radość, będąc w pełni zadowolonym z takiej formy aktywności fizycznej. Organizm człowieka w gruncie rzeczy jest podatny na bardzo mocne obciążenia, ale tylko wtedy, gdy są one wprowadzane stopniowo, a nie od razu z taką intensywnością w bardzo szybkim czasie. 

  • brak rozgrzewki

Wielu ludzi popełnia bardzo duży błąd i biegają bez wcześniejszej rozgrzewki. Jest to pierwsza droga do poważnych kontuzji. Rozgrzewka ma na celu przygotować mięśnie i stawy do wykonania określonego zadania. Jeśli nie będziemy jej robić, siłą rzeczy stawy zaczną nas boleć.

  • brak dodatkowych ćwiczeń

W gruncie rzeczy samo bieganie niewiele nam da, jeśli nie połączymy go z treningiem uzupełniającym. Trzeba bowiem zdać sobie sprawę z tego, że jeśli chcemy biegać, konieczne jest wzmocnienie ciała. Powinniśmy więc postawić na ćwiczenia ogólnorozwojowe, na ćwiczenia wzmacniające, na core stability i rozciąganie. Jeśli taki zestaw połączymy z bieganiem, z całą pewnością zyskamy ogrom korzyści dla całego naszego ciała. Oczywiście dbając przy tym także o odpowiedniej diecie, odpoczynku i śnie.

  • zła technika biegu

Jeśli źle biegamy, mogą boleć nas stawy, a taka sytuacja wynika przede wszystkim z braku treningu uzupełniającego, który jest niezwykle ważny. Jeśli mamy mocne mięśnie miednicy, będziemy mieli odpowiednią postawę, a biodra nie będą za bardzo wysunięte do tyłu. Jeśli mamy silny mięsień dwugłowy, kolana możemy wyciągać daleko przed siebie i lądować na śródstopiu. Jeśli jest on słaby, lądujemy na pięcie. Każde takie działanie może prowadzić do bardzo poważnych w konsekwencji urazów. 

  • źle dobrane obuwie

Niewłaściwie dobrane buty mogą być powodem niejednego bólu, dlatego też tak ważne jest dopasowanie ich do swoich stóp. Ważne jest to, czy biegamy po asfalcie, czy w lesie, ile robimy tygodniowo kilometrów, jaki rodzaj stopy mamy. Warto wybrać się do fizjoterapeuty lub profesjonalnego sklepu dla biegaczy, a tam z pewnością zostanie nam dobrane obuwie adekwatnie do naszych potrzeb. 

Bieganie z całą pewnością jest doskonałe na wielu płaszczyznach. Warto je wprowadzić, bez obawy, że zniszczy ono nasze stawy. Stosując się do powyższych zaleceń, z całą pewnością każdy tak wdroży ten sport w życie, że stanie się on pasją pełną przyjemności, bezpieczeństwa i ciągłego pokonywania swoich granic niemożliwego. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *