Jak aktywnie spędzić święta? 

Zrobić w święta maraton? Chyba jedzenia 😉 Tak z pewnością kojarzy nam się okres świąteczny, prawda? Jemy, jemy i wciąż jemy. Nie mamy już siły, ale nadal się objadamy. I tak dzień po dniu, a po świętach zjadamy jeszcze to, co zostało, a potem Sylwester i kolejne zajadanie pyszności. STOP! Pora powiedzieć temu stanowcze nie, dlatego też w tym roku może lepiej postawić na święta aktywne? Kto jest chętny? Kto jest za tym? 

***

Każdy rodzaj aktywności w święta to duży sukces i na pewno lepsze rozwiązanie, niż leżenie na kanapie, oglądanie tv i zajadanie się wciąż kolejnym posiłkiem. Choć w tygodniu bardzo często trudno jest nam się zmobilizować lub po prostu nie mamy czasu na bieganie, o tyle w święta, ta możliwość biegania okazuje się być jeszcze trudniejsza, niż mogłoby się nam wydawać. Najpierw wielkie porządki, potem gotowanie, wigilia, wyjazdy do rodziny, spotkania organizowane przez nas. I jak tutaj w tej całej gorączce i harmonogramie dopiętym na ostatni guzik znaleźć czas dla siebie? Jak się chce, wszystko można, tylko trzeba do tego przede wszystkim odpowiednio podejść.

Planowanie

Jest to najważniejszy element, jeśli w grę wchodzi możliwość biegania w okresie świąt. Powinniśmy tak ułożyć sobie harmonogram, by znaleźć okienko w danym dniu zarezerwowane tylko dla nas. Być może okaże się, że musisz wstać po 5, żeby zrobić trening, albo może będziesz musiał wyjść z domu po 22, ale czego się nie robi dla mocy endorfin i możliwości spalenia nadprogramowych kalorii? Jeśli kochasz biegać, żadna pora nie będzie dla Ciebie złą, jeśli będziesz mieć możliwość wyjścia i pobiegania. 

Zmiana myślenia

Większość biegaczy myśląc o bieganiu w święta, myśli o tym jako o dalszym budowaniu firmy, czy podtrzymaniu wytrzymałości. Spokojnie. Przez te kilka dni nic złego nam się nie stanie, jeśli delikatnie odpuścimy i nie będziemy trenować zgodnie z zaplanowanym planem treningowym. Wrzućmy w tym okresie na luz. Postawmy na długie bieganie, najlepiej 1,5 – 2 godzin, stawiając w pełni na przyjemność, na radość, na możliwość bycia samemu ze sobą, pozyskiwania energii z każdym, kolejnym kilometrem. Czasami liczy się każde pięć minut, które możemy dla siebie wykorzystać. Jeśli nie ma szansy na wyjście samemu na trening, można spróbować zrobić go w inny sposób. Jeśli jest śnieg, może zabawa z dziećmi i przejażdżka na sankach? Dzieci zyskają frajdę, my utrudnienie w treningu? Jeśli nie damy rady biegać, może zachęćmy rodzinę na szybszy spacer, w którym dotlenimy się, spalimy kalorie i zyskamy dodatkową energię? 

Bieganie w święta zdecydowanie różni się od tego, jak wygląda ono na co dzień, zgodnie z ułożonym planem treningowym. Nie szalejmy i nie skupiajmy się na wynikach, ale znajdźmy po prostu trochę czasu, by po prostu swobodnie pobiegać. 

Podsumowanie

W święta trzeba podejść do wszystkiego przede wszystkim rozsądnie, mądrze i z głową. Dobrze jest przygotować dania, które będą mniej kaloryczne, zastępując te standardowe rozwiązania ciekawymi zamiennikami. Jedząc, powinniśmy robić to z umiarem, a nie opychać się na siłę. Warto wziąć udział w porządkach domowych i zakupach. Warto spędzać czas z rodziną jak najbardziej aktywnie. I co ważne – warto biegać, ale nie patrząc na zegarek, na czas, tempo, tylko dać sobie chwilę na totalny relaks, chillout, spalanie kalorii i totalną przyjemność…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *