Jak biegać kiedy jest zimno?

Kiedy kończy się lato, biegacze są niemal spragnieni biegania w nieco ,,łatwiejszych” warunkach pogodowych. Jesienne dni nie trwają jednak zbyt długo, bowiem bardzo szybko zaczynają pojawiać się pierwsze przymrozki, a co za tym idzie często mała wiedza na temat tego, jak biegać, by przyniosło to wiele korzyści, a nie rozłożenia w łóżku, zatkanego nosa i wysokiej gorączki. W tym artykule postaramy się zebrać wszystkie najważniejsze informacje odnośnie tego, jak biegać zimą i jak najlepiej spożytkować ten czas na budowę formy na wiosnę. 

*

Podczas biegania zimą należy zwrócić przede wszystkim uwagę na odpowiednie ubranie, na dostosowanie tempa biegu, jak również i na czas treningu. Każdy element jest ważny i istotny, dlatego też warto na każdym z nich się skupić. Bieganie zimą może być bardzo przyjemne dla ciała, ale jednocześnie i budujące dla samej formy. Nie bez powodu mawia się, iż w zależności od tego, jak przepracujemy zimę, takie też będą tego efekty na wiosnę. 

Ubiór na bieganie zimą

Kiedy biegamy zimą, musimy skupić się na wyborze ubrań, które właśnie w tej porze roku najlepiej się sprawdzą. jest tutaj jedna, bardzo ważna zasada – nie można ubierać się na cebulkę, gdyż nadmiar ubrań może okazać się dla naszego treningu męczący, jak również i chorobowy w skutkach. Jak wiadomo, biegając zaczyna podnosić się nasze tętno, a co za tym idzie krew krąży szybciej i robi się nam cieplej. Trzeba ubrać się odpowiednio, ale nie na tyle ciepło, by przyniosło to efekt odwrotny od zamierzonego. Dobrze jest postawić na ubranie warstwowe, dzięki któremu w miarę pokonywania coraz dłuższego dystansu istnieje możliwość ściągnięcia z siebie danej części biegowej garderoby. Oczywiście inaczej ubierzemy się, gdy na zewnątrz jest – 2 stopnie Celsjusza, a inaczej, gdy jest – 12 stopni Celsjusza. Najważniejsze jest to, aby czuć się wygodnie i w pełni komfortowo. Co powinien mieć biegacz, jeśli chodzi o odzież zimową do biegania? Niezbędne są na pewno legginsy z ocieplaną warstwą i koszulki termoaktywne z długim rękawem. Możemy tutaj wybrać mieszankę wełny lub poliestru. Taka odzież stanowi tak zwaną warstwę bazową, w której na pewno biegać będziemy. Na nią zaś, w zależności jaka jest pogoda, można nałożyć kolejne jej warstwy. Przy kilku stopniach na minusie wystarczy koszulka z długim rękawem i na to odpowiednia bluza termoaktywna, a kiedy jest naprawdę bardzo zimno lub gdy pada deszcz albo śnieg, dobrze sprawdzi się kurtka przeciwdeszczowa i przeciwwietrzna. Oprócz samego ubrania należy zainwestować także w rękawiczki do biegania, w opaskę lub w czapkę na głowę, stosowne skarpety do biegania wykonane z tkaniny technologicznej lub z mieszanki wełny. I to wszystko! Całość oczywiście uzupełniają buty, które powinny mieć takie podłoże, by zagwarantować jak najlepszą przyczepność do samego podłoża. 

Jak biegać?

Bardzo ważną rzeczą, jeśli chodzi o bieganie zimą jest zrozumienie kwestii temperatury. Zupełnie inaczej odczuwa ją  bowiem osoba idąca na spacer, a zupełnie inaczej ktoś, kto biegnie. Zakłada się, że zimą każdy biegacz w zależności od tempa biegu i czasu trwania treningu powinien dodać 10 – 20 stopni, jeśli chodzi o samą temperaturę. Czyli jak powinniśmy ją obliczać? Aby oszacować temperaturę biegu – gdy idziemy biegać na krótki dystans, a nasz bieg nie będzie szybki, wówczas powinniśmy dodać 10 – 15 stopni Celsjusza do temperatury, jaka obecnie panuje za oknem. jeśli więc na termometrze jest – 5 stopni Celsjusza, odczuwalną dla biegacza będzie +5 lub +10 dla jego ciała. Jeśli idziemy biegać na długi dystans, gdy chcemy biegać szybko lub gdy mamy większą masę ciała, wówczas temperatura odczuwalna może być dla nas nawet do +15 stopni Celsjusza, gdy naprawdę za oknem jest te – 5. Ale tak naprawdę nie wszystko jest takie proste, bowiem bardzo duże znaczenie ma wiatr. On potrafi zmienić odczuwalną temperaturę naprawdę mocno. Jeśli on wieje, na pewno warto tak przygotować trasę, aby biec z wiatrem, a nie pod wiatr, gdyż zimą jest on mokry i zimny, a jeśli jesteśmy spoceni, może to znacząco wpłynąć na wychłodzenie naszego organizmu, nawet, jeśli w trakcie biegu nie będziemy tego jakoś specjalnie odczuwać. 

Jeśli chodzi o tempo biegu, tutaj nie powinniśmy szaleć tak, jak na przykład wiosną czy jesienią. Zimą trudniej jest oddychać i ciało szybciej się męczy. Wynika to przede wszystkim z tego, że więcej energii potrzebujemy na ogrzanie ciała i dlatego też nie mamy jej tak dużo na samo bieganie. Warto więc w tym okresie nieco przystopować, ale dalej robić swoje, a z całą pewnością znacząco to zaprocentuje, kiedy zima minie i pojawią się pierwsze, wiosenne dni. 

Podsumowanie

Zimą można jak najbardziej biegać i może to przynieść naprawdę wiele korzyści. Grunt to dobrze się ubrać i odpowiednio zaplanować trening, a wtedy żadna pogoda nie będzie nam straszna. Dla biegacza nie ma złej pogody – i z tym właśnie akcentem można zakończyć ten artykuł mając nadzieję, że zbliżająca się zima nie pozwoli Wam zaprzepaścić szansy na dalsze budowanie formy. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *