Jak biegać na dłuższych dystansach?

Biegając, każdy z nas pragnie pokonywać wciąż więcej kilometrów. Zaczynając przygodę z bieganiem, stale stawiamy sobie cele, mamy kolejne wyzwania, następne do wykonania zadania. Bieganie powinno być wprowadzane systematycznie, krok po kroku, tak, aby móc przyzwyczaić organizm do tego, że musi wykonać odpowiednią pracę. Wydłużanie dystansu to niezwykle trudny i skomplikowany proces, do którego należy podejść z pełną rozwagą i odpowiedzialnością. W jaki więc sposób poprawić wytrzymałość biegową? Co zrobić, by móc zwiększyć dystans bez kontuzji i bez zniechęcenia się do dalszej aktywności? W tym artykule postaramy się znaleźć odpowiedź na to właśnie pytanie.

***

Wyznaczanie sobie trasy

Bardzo ważnym elementem jest wyznaczenie trasy i odpowiednie jej podzielenie na odcinki. Z pewnością dla niezbyt wyćwiczonego biegacza zdecydowanie lepiej brzmi muszę zrobić 3 razy 3 kilometry, niż mam do pokonania 9 kilometrów. Kiedy ustalamy trasę, skupmy się na tym, co jest tu i teraz. Nie myślmy o tym, jak będziemy czuli się za 5 kilometrów, jak pobiegniemy pod górkę na 9 kilometrze. Biegniemy w tej chwili. Kiedy mamy kryzys, wyznaczmy sobie krótkie odcinki, byle do tego drzewa, tego domu, tamtego znaku, a kiedy już jesteśmy, kolejny widoczny cel. Jeśli będziemy obierać sobie punkty, kilometry pobiegną zdecydowanie szybciej, a my pokonamy dystans szybciej, niż mogłoby nam się wydawać. Nie zaprzątajmy sobie głowy tym, co będzie, ale tym co jest w tej właśnie chwili.

Odpowiednia technika biegu

Bez wątpienia technika biegu odgrywa niezwykle duże znaczenie i trzeba o niej pamiętać. Zwróćmy uwagę na to, jak stawiamy stopy, ile robimy kroków na minutę, jaką przyjmujemy postawę. Weźmy pod uwagę, czy nasze ramiona są rozluźnione, czy trzymamy mocno mięśnie brzucha, czy nie rozglądamy się niepotrzebnie na boki tracąc przy tym energię. Jeśli będziemy kontrolować naszą postawę podczas biegu, z pewnością będzie biegało nam się dużo lepiej, a i tym samym pozwolimy sobie na bieg na dłuższym dystansie. 

Zmienność tras

Jedni biegają stale taką samą trasą, inni z kolei preferują dużo bardziej różnorodność. Jeśli chcemy zrobić więcej kilometrów w danym treningu, na pewno nieznana trasa jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, bo skupiamy się na tym, co nowe i zupełnie zapominamy o lecących kilometrach. Czasami wystarczy zmienić kierunek naszej stałej trasy i dodać do niej dodatkowy odcinek, a z pewnością będzie ona znacząco różniła się od tej, jaką pokonywaliśmy do tej pory. Zmienność łagodzi nudę i daje możliwość pokonania dłuższego odcinka bez większego zmęczenia, bo głowa nastawiona jest na coś zupełnie innego i nie pozwala nam ona myśleć o tym, co stanowi problem, dyskomfort, czy cokolwiek, co związane jest z negatywna stroną medalu.

Warto wizualizować

Jesteśmy przekonani o tym, że wizualizowanie może okazać się kluczem do sukcesu, kiedy pokonujemy dystans dłuższy, niż do tej pory. Biegnąc możemy wyobrazić sobie, że ktoś bliski nam czeka na nas na mecie. Biegnąc, możemy myśleć, jak inni patrzą na nas i biją nam brawo. Każdy może wizualizować sobie coś zupełnie innego, ale satysfakcja z tego, co uda nam się osiągnąć dla każdego będzie tak samo idealna. 

Warto mówić  sobie – dlaczego to robię…

Wielu z nas biegaczy z pewnością nie raz spotkało się z sytuacją, w której w trakcie biegu wyszliśmy poza strefę swojego komfortu. W takich momentach z pewnością nie raz padało zdanie – ostatni raz… po czym kończył się bieg, a my już planowaliśmy kolejny, prawda? Tak właśnie to działa. W trakcie biegu każdy miewa kryzysy, każdy ma gorsze chwile. Biegnąc, warto sobie zadawać pytania, po co to robię, co ma mi to dać? Jeśli będziemy się mobilizować, na pewno będzie nam zdecydowanie łatwiej. Można myśleć o tej doskonałej figurze, można myśleć o korzyściach dla naszego zdrowia, o lepszym samopoczuciu, endorfinach po treningu, czy o redukcji stresu. Każdy element jest ważny i je właśnie należy mieć na uwadze. 

Może w towarzystwie

Jedni preferują biegać samotnie, inni kochają biegi z kompanem lub w grupie biegaczy. Jeśli chodzi o te osoby początkujące, które chcą zwiększać swój dystans, ale nie są jeszcze na tyle odważne, wolą to robić z kimś. Oczywiście nie można tutaj stawiać sobie za kompana do biegania kogoś, kto biega jak antylopa i nie będzie w stanie się do nas dostosować, bo tylko to nas zniszczy. Biegnijmy z kimś, kto ma podobną formę do nas i kto tak samo jak my obawia się danego dystansu. Wspólne budowanie wytrzymałości to jeden ze sposobów by wzajemnie się motywować i wspierać. Warto więc takiego biegowego przyjaciela posiadać. 

A może by tak z muzyczką?

Na pewno muzyka jest doskonałym dodatkiem do treningu. Potrafi ona doskonale nas zmotywować i sprawić, że będziemy z chęcią biegli dalej i dalej. Warto wgrać sobie kawałki, które robimy, które dają nam przysłowiowego kopa i które sprawiają, że dany kawałek jeszcze bardziej napędza nas do dalszego biegu, nawet jeśli mieliśmy przed chwilą ochotę już stanąć.

Podsumowanie

Jesteśmy przekonani o tym, że powyższe rady na pewno okażą się być bardzo pomocne, jeśli w grę wchodzi poprawa wytrzymałości biegowej i możliwość biegania jeszcze dalej i dalej. A tak na zakończenie – pamiętajmy, że nie od razu można wszystko osiągnąć i czasami dobrze jest zrobić trzy małe kroki do przodu, niż próbować wykonać jeden duży, bo ten jeden może nas cofnąć do tyłu. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *