JAK ZAPLANOWAĆ POWRÓT DO BIEGANIA?

Kontuzje zdarzają się nawet najlepszym. Przerwy w bieganiu mogą dopaść każdego. Jest to rzecz normalna i praktycznie każdy z biegaczy ten stan przechodził na sobie. Jak wiadomo budowanie firmy trwa bardzo długo. Potrzeba wielu lat ciężkiej pracy, by dojść do takich efektów, na jakim nam zależy. A utrata formy? To zdecydowanie szybszy proces. Czasami wystarczy krótka przerwa,  by trzeba było całą pracę rozpoczynać od nowa. Jak więc zaplanować powrót do biegania? Co zrobić, by bieganie po dłużej przerwie nie przyniosło kontuzji i nie zakończyło się prędzej, niż to rozpoczęliśmy? Poniżej kilka cennych rad i wskazówek.

Powrót do biegania przede wszystkim powinien być zaplanowany z głową. Nie sztuką jest wyjść po dłuższej przerwie, bez żadnego przygotowania, bez  odpowiedniego podejścia, bo może to się bardzo źle skończyć. Zaczynać należy rozsądnie, mądrze i z odpowiednim podejściem, a z pewnością powrót nie okaże się być tak straszny, jak go malują 😉

Zaczynamy od chodzenia…

Nie od razu biegajmy. Ciało po przerwie na pewno nie jest gotowe na to, by pokonywać kilometry i być narażonym na takie zmęczenie. Zaczynamy więc od chodzenia. Możemy zwiększać kilometraż, możemy chodzić coraz szybciej, ale na pewno na początku nie biegajmy. Postawmy na 30 minut marszu! Na początku tyle wystarczy. Zobaczysz, że po kilku tygodniach, czy miesiącach nawet marsz będzie potrafił Cie nieźle zmęczyć!

Powoli, spokojnie przyspieszamy…

Kiedy już marsz nie sprawia nam większych problemów, możemy wpleść do niego pierwsze bieganie. Najpierw idziemy, co stanowi formę rozgrzewki, następnie biegamy przeplatając ten bieg marszem. Więcej tutaj chodu, niż biegu, tam, aby przygotować cały organizm do zupełnie innej aktywności, która jest już zdecydowanie bardziej wymagająca. Im bardziej w trakcie biegu będziemy czuli się komfortowo, tym te biegnięcia mogą być dłuższe, a przerywszy w postaci marszu rzadsze.

Regularność to podstawa…

Jeśli zaczynamy na nowo trenować bieganie, u jednych pojawia się taki zapał, jak na początku przygody ze sportem, u innych z kolei jest leń, którego trzeba jak najszybciej zwalczyć. Warto postawić sobie jakiś cel, mieć na siebie plan. Skoro dziś jest dzień treningu, to choćby lało, choćby się paliło – my swoje musimy zrobić. Poprzez konsekwencję i regularność wrócimy na nowo na ścieżki biegowe.

Warto słuchać tego, co mówi nasze ciało

Nasze ciało najlepiej nam powie, co jest dla nas dobre i właściwe, co robimy dobrze, a co źle. Jeśli na przykład trenujemy według powyższych zasad, istnieje małe prawdopodobieństwo, że napotkają nas jakiekolwiek kontuzje i przeciążenia. Jeśli jednak wiemy wszystko lepiej, wówczas nie możemy się dziwić, że coś się stało. Bardzo ważne jest to, abyś nie bagatelizował wskazówek, jakie wysyła Ci ciało. Jeśli coś Cię boli, to znaczy, że coś jest nie tak. Należy zaprzestać treningów i w razie dalszego bólu skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą. O uraz naprawdę nie jest trudno.

Zaczynać wszystko od początku na pewno nie jest łatwo, zarówno jeśli w grę wchodzi nasza fizyczność, jak również i sama psychika. Warto jednak pamiętać o tym, że im lepiej i bardziej rozsądnie do tego tematu podejdziemy, tym lepszy ten powrót do aktywności dla nas samych będzie. Nie róbmy niczego na siłę, nie przyspieszajmy i nie starajmy się za wszelką cenę od razu osiągnąć wszystko. Nie od razu Rzym zbudowano, dlatego też jeśli coś zaczynasz kolejny i następny raz, rób to odpowiednio i z głową.