Kiedy biegać po porodzie?

Właśnie niedawno urodziłaś dziecko, czujesz się coraz lepiej, pierwsze trudne tygodnie za Tobą. Zaczynasz się zastanawiać nad tym, czy możesz wrócić już do biegania, czyli tego, co robiłaś przed ciążą, co sprawiało Tobie przyjemność, dawało radość, satysfakcję. Kiedy więc jest odpowiednia pora? Jak sprawdzić, czy nasz organizm jest już gotowy, by na nowo zacząć żyć aktywnie w pełni?

Dziś postaramy się dogłębniej rozwiązać temat związany z powrotem do formy po porodzie. Podpowiemy, jak zacząć treningi, na co zwrócić uwagę, kiedy biegać i jak biegać, a wszystko to po to, by jogging po porodzie przyniósł przyjemność i zamierzone efekty, a nie kłopoty zdrowotne i ciężkie konsekwencje zbyt nierozsądnego podejścia do tematu.

***

Powrót do formy sprzed ciąży nie jest łatwym czasie. Przez kilka miesięcy zyskaliśmy sporo nadprogramowych kilogramów, nasza aktywność fizyczna była mocno ograniczona, za nami trudny poród i bardzo uciążliwy połóg. Przychodzi jednak taki moment, gdy mówimy STOP i zaczyna nam się chcieć zawalczyć o lepszą siebie, o lepsze ciało, lepsze samopoczucie, lepsze życie….

Po porodzie organizm potrzebuje czasu, aby mógł wrócić do pełnej sprawności. Okres połogu trwa zazwyczaj około sześciu tygodni, jednak u każdej kobiety może on być inny i wynosić może mniej lub więcej czasu. Po porodzie naturalnym powrót jest szybszy, po cesarskim cięciu trwa zazwyczaj dłużej.

Od czego zaczynamy treningi?

Jak wiadomo okres ciąży powoduje osłabienie przede wszystkim mięśni brzucha, grzbietu, jak również i obręczy miedniczej. Zanim zaczniemy więc biegać, powinniśmy wcześniej zadbać o ten właśnie aspekt. Dobrze jest postawić na trening mięśni Kegla, lekkie ćwiczenia mięśni brzucha, potem stosowne ruchy, które wzmacniają grzbiet oraz same pośladki. To, co szczególnie tutaj ważne i istotne – ćwiczenia dna miednicy powinny być wykonywane już od porodu i przez kolejne miesiące, tak, aby uchronić się przed wysiłkowym nietrzymaniem moczu, który to jest przypadłością dotykającą bardzo sporej części kobiet.

Od czego zaczynamy?

Z pewnością od zakupu nowego biustonosza. O ile bowiem mamy zapewne stosowną odzież i buty, które nosiliśmy przed ciążą, o tyle w przypadku biustonosza, na pewno koniecznym będzie nowy, w zdecydowanie większym rozmiarze, gdyż w tym okresie, szczególnie gdy karmimy piersią, te są pełne, ciężkie i większe o przynajmniej dwa rozmiary. Kiedy już wszystko co potrzebne mamy, możemy zacząć truchtać.

Kiedy? Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, gdyż każda kobieta zupełnie inaczej wraca do formy. Nie ma książkowego schematu, jak to powinno wyglądać i wszystko jest indywidualną predyspozycją każdej młodej mamy. Jedne mamy biegają już 2 – 3 tygodnie po porodzie, inne potrzebują na to 3 miesięcy. Warto na pewno wsłuchać się w swoje ciało, sprawdzić, jak reaguje na pierwsze bieganie, czy coś nas nie boli, czy krwawienie nie nasila się, czy nie pojawiają się bóle głowy, bóle brzucha, czy kręgosłupa. Każdy niepokojący objaw świadczy o tym, że nasz organizm nie jest jeszcze gotowy do tego, by wprowadzić bieganie do codziennego życia.

Warto pamiętać o tym, że nie od razu osiągniemy takie wyniki, jak przed ciążą. Na początku powinniśmy zacząć od szybkich spacerów, potem postawić na intensywne marszy i marszobiegi. Pierwsze 2 – 3 tygodnie powinniśmy przeplatać bieganie z marszami, a następnie powoli wydłużać bieganie, a skracać marsze, aż do momentu, gdy dany odcinek drogi uda nam się w pełni samodzielnie przebiec. Ważne jest to, abyśmy nie biegały na początku codziennie. Wystarczy taki wysiłek co 2 – 3 dni, by organizm miał czas na regenerację.

Kiedy wyjść biegać?

Najlepszą porą jest czas po karmieniu piersią, bo wtedy są one mniejsze, a my zyskujemy większą wygodę. Jeśli jednak nie uda nam się tak zgrać dnia do treningu, nie musimy się tym faktem martwić, bowiem sam jogging nie wpływa w żaden sposób na laktację. Bieganie nie powoduje utraty mleka, czy jego psucia się. Grunt to stawiać na zbilansowaną dietę, jak również i odpowiednie nawodnienie, jeszcze większe niż przed rozpoczęciem biegania. W zależności więc od tego, kiedy możemy pozwolić sobie zostawić na chwilę maluszka z tatą, babcią, czy ciocią, wtedy też możemy pozwolić sobie na chwilę przyjemności tylko dla siebie. Takie 30 minut relaksu dla młodej mamy to często nie tylko walka o powrót do formy, ale całkowite naładowanie akumulatorów na każdy dzień.

Jak się mobilizować do biegania po porodzie?

Bardzo często młode mamy mają ogromny problem z tym, żeby zmobilizować się do wyjścia z domu. Nie mamy siły, jesteśmy zmęczone, mamy masę zadań do wykonania, a do tego dziecko wymaga od nas naszej uwagi. Może więc na początku warto stawiać na spacery z dzieckiem? Wilk syty i owca cała – maluszek będzie dotleniony, z przyjemnością będzie w wózku spał, a my będziemy aktywnie spędzać czas. Jeśli dziecko nie chce zostać z nikim innym i cały czas płacze, postawmy najpierw na treningi w domu, wzmocnijmy ciało, przygotujmy się bardziej do tej aktywności i próbujmy następny i kolejny raz…

I to co ważne, nie załamujmy się, jeśli na początku to bieganie zupełnie nie przypomina tego, sprzed ciąży. Wiadomo, ze początki są trudne, ale w żaden sposób nie powinnyśmy rezygnować. Róbmy swoje i krok po kroku zmierzajmy do przodu, a szybko przekonacie się, że po kilku tygodniach bieganie stanie się przyjemnością, a my nawet się nie obejrzymy, a będziemy biegać szybciej, dłużej i sprawniej.

Grunt to wsłuchiwać się w swoje ciało, nie wymagać od niego zbyt dużo i czerpać radość z biegania. Jeśli to wszystko osiągniemy, powrót do formy nastąpi szybciej, niż moglibyśmy się tego spodziewać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *