Zaczynam od zera cz. 4 - moje możliwości i mój cel
Zaczynam od zera - moje możliwości i mój cel
Podejmując decyzję o rozpoczęciu treningów kierujmy się zasadą „mierz zamiary na siły” co oznacza nic innego, aby cele, które sobie wyznaczamy były realne i możliwe do osiągnięcia. Stawianie nierealnych celów, które są nieadekwatne do naszych aktualnych możliwości najczęściej prowadzi do zniechęcenia i zaprzestania treningów. Musimy pamiętać, iż początki zwykle nie są łatwe i pierwszych dniach/tygodniach naszemu treningowi będą towarzyszyły bóle mięśniowe i zmęczenie ustępujące w miarę upływu czasu i zdobywania stażu treningowego. Po okresie wprowadzenia następuje adaptacja do wysiłku zapewniająca nam wzrost możliwości wysiłkowych, w tym lepszą wydolność i mniejsze uczucie zmęczenia, a co za tym idzie większe możliwości treningowe.
Postawienie sobie zbyt wygórowanych celów w stosunku do aktualnych możliwości często prowadzi do typowego zmęczenia mięśniowego, jak również do zmęczenia natury psychicznej, co w rezultacie niestety bardzo często prowadzi do szybkiego zniechęcenia i porzucenie dalszych treningów.
Najważniejsze jest podejście do treningu metodą „małych kroków”!!! Należy racjonalnie ocenić swoje możliwości wysiłkowe i wziąć pod uwagę swój aktualny stan zdrowia. Ważna jest również forma wysiłku, od której chcemy zacząć, by osiągnąć pożądany efekt treningowy.
Przykładowo osobie, która wcześniej nie biegała, a prowadziła siedzący tryb życia, w pierwszej kolejności zaleca się wprowadzenie ćwiczeń ogólnorozwojowych przygotowujących układ ruchu do nowego rodzaju wysiłku oraz rozpoczęcie swojej aktywnej przygody od nordic walkingu lub marszobiegów, a nie od razu biegania.
Optymalna kolejność wprowadzania do biegania powinna wyglądać w następujący sposób:
1. Zwiększenie codziennego dystansu pokonywanego „pieszo”;
2. Ćwiczenia ogólnorozwojowe;
3. Marszobiegi;
4. Nordic walking;
5. Bieganie.
Należy zaznaczyć, iż przejście do kolejnego etapu nie wyklucza elementów z etapów poprzednich, które mogą nadal stanowić uzupełnienie i urozmaicenie treningu. Ponadto w zależności od aktualnych możliwości organizmu można pominąć niektóre etapy, pod warunkiem, że następne etapy są adekwatne do rzeczywistych możliwości naszego organizmu. I tak przykładowo osoba, która chce biegać i czuje się na siłach, a jego stan zdrowia i możliwości wysiłkowe pozwalają na wykonywanie biegu o minimum niskiej intensywności może przejść od razu do pkt. 5 tj. biegania pomijając marszobiegi czy nordic walking i nie zapominając przy tym m.in. o ćwiczeniach ogólnorozwojowych.
Postawienie sobie celu jest naturalną koleją rzeczy, po wdrożeniu reżimu treningowego. Należy pamiętać, iż stawianie celów powinno być oparte o realne możliwości organizmu. Nie każdy z nas przebiegnie maraton, podobnie, jak nie każdy z nas będzie szybko biegał. Jeżeli celem jest przebiegnięcie 10km na zawodach, to w pierwszym etapie powinniśmy być w stanie swobodnie biegać krótsze odcinki (3-5km) na treningu oraz na zawodach, aby w kolejnym etapie wydłużyć pokonywany dystans na treningu i na zawodach do założonych 10km. Analogicznie, gdy chcemy przebiec maraton powinniśmy wpierw organizm zaadoptować do dystansu 10-15km, następnie przejść przez etap biegania półmaratonów, aby w rezultacie przebiec wymarzony maraton. Zbyt gwałtowne i zbyt szybkie przeskakiwanie do kolejnych etapów, jakkolwiek może powodować krótkotrwałą poprawę wyników, najczęściej prowadzi do stanu przemęczenia i kontuzji.








