Postanowienia biegowe przed końcem roku

Większość z nas wraz ze zbliżającym się końcem roku i początkiem nowego ma pewne do zrealizowania plany. Z jednej strony już planujemy cele na nowy rok, z drugiej chcemy w dobrym stylu zakończyć rok obecny. Dziś postaramy się dokładniej zająć kwestią postanowień biegowych, które chcemy jeszcze osiągnąć wraz z końcem roku. Grudzień to nie tylko podsumowanie roku, ale również i możliwość dokończenia całorocznego planu. Na czym więc się skupić? Jakie kwestie ogarnąć? Jaki cel jeszcze wykonać?

***

Być może brakuje Tobie jeszcze 100 kilometrów, by roczny bilans wyniósł Ciebie 1000 kilometrów biegu? A może marzysz jeszcze o życiówce na 5 kilometrów? Może chciałbyś pobiegać jeszcze po górach lub zaliczyć swój pierwszy maraton. Masz jeszcze cały grudzień, by te plany zrealizować, jeśli oczywiście biegasz regularnie i przez cały rok ciężko pracowałeś, by dziś być w tym miejscu, w którym jesteś. 

Jednym udało się zrealizować biegowe postanowienia, innym jeszcze trochę do nich brakuje. Dziś chcemy pokazać Tobie, że zamiast planować już nowy rok pełen startów, życiówek i nowych wyzwań, masz jeszcze grudzień na to, by finiszować w naprawdę dobrym stylu. Jesteś na to gotowy?

Maraton w grudniu?

Wielu biegaczy chciałoby zostać maratończykami. Jeśli lubimy długie wybiegania, z pewnością prędzej czy później na ten królewski dystans się zdecydujemy. Jesteśmy przekonani o tym, że jeśli na przykład brakuje Tobie jednego maratonu do zakończenia roku w postanowieniu, że chcesz zrobić ich dziesięć, jeśli ostro się przygotowywałeś, ale nie udało się Tobie przebiec jeszcze tych 42 kilometrów, to teraz jest najwyższa pora, aby to właśnie zrobić. Nic na siłę, bo taki start to nie 10 kilometrów, które jest w stanie przebiec większość. Tutaj możemy zdecydować się na taką opcję tylko wtedy, gdy jesteśmy w pełni przygotowani. Jeśli pracowaliśmy ciężko cały rok, to na pewno podsumowanie roku maratonem okaże się być najlepszym zwieńczeniem całej tej przygody. 

Chcę postawić na regularne treningi

Do tej pory mimo usilnych starań, nie byłeś w stanie postawić na regularne treningi. Wciąż brakowało Tobie czasu, stale miałeś jakieś wymówki, nic nie szło tak, jak założyłeś sobie na początku 2019 roku. Ale spokojnie, ten rok się jeszcze nie skończył i najlepszy czas by zacząć, jest właśnie dziś. Wiadomo, że każdy z nas ma zapał z początkiem roku, a potem siły i chęci zazwyczaj opadają. Pora przełamać złą passę i zamiast czekać na nowy rok, zacząć regularne treningi już dziś. Każda pora roku jest dobra na bieganie, nawet ta grudniowa, dlatego też nie czekamy, tylko od razu wskakujemy w wygodne buty i odpowiedni strój i ruszamy. Pamiętajmy, by dostosować bieganie do swoich możliwości. Wiele osób popełnia ten zasadniczy błąd, że biega na początku szczególnie za szybko, a to sprawia, że bieganie nie jest przyjemnością, ale katorgą. Biegamy chwilę, po czym rezygnujemy. Warto więc podejść do tematu nieco inaczej. Weźmy zaprośmy do wspólnego biegania siostrę, mamę, przyjaciółkę. Postawmy na spokojny bieg, wręcz trucht i dostosujmy ilość kilometrów do naszych możliwości. Jeśli odpowiednio zaczniemy, to bez wątpienia nie zakończymy, ale postawimy na regularne treningi, które dadzą nam mnóstwo przyjemności, endorfin i doskonałej kondycji.

Chcemy schudnąć

W kwestii utraty wagi postanowień tych wraz z nowym rokiem jest chyba najwięcej, prawda? Nowy rok – nowa ja! To hasło jest przewodnim w miesiącu styczniu. Ale po co czekać do stycznia? Mamy jeszcze cały grudzień, który może sprawić, że już na Sylwestra pozbędziemy się kilku kilogramów, a nasze ciało będzie prezentować się zdecydowanie bardziej atrakcyjnie. Jeśli zaczniemy postanowienie schudnięcia w grudniu, to styczeń będzie już kontynuacją naszego postanowienia. Czyż nie wspaniale? Możemy tutaj ułożyć sobie odpowiedni plan. Jednego dnia biegamy wolno, ale długo – oczywiście adekwatnie do naszych możliwości. Innego dnia stawiamy na interwały, a więc szybki bieg przeplatany truchtem lub marszem. Sposobów na treningi odchudzające poprzez bieganie jest naprawdę bardzo dużo, dlatego też jesteśmy przekonani, że właśnie teraz jest idealna pora by zacząć. 

Powrót na tory po kontuzji

Miałeś kontuzję i tak ten okres powrotu do biegania trwa i trwa, a my nie możemy się przemóc, by zacząć. Zazwyczaj właśnie tak się dzieje, że po odbytej kontuzji, nikomu z nas się nie chce. Może więc pora przełamać to i postawić na rozpoczęcie na nowo przygody z bieganiem jeszcze w grudniu? Nie czekajmy na styczeń, ale zacznijmy odpowiednio przygotowywać się już dziś. O jakich zasadach należy tutaj pamiętać? Jeśli nas boli, nie biegamy, bo może skończyć się to jeszcze większą katastrofą, niż mogłoby się nam wydawać. Możemy postawić na wolne spacery lub na przykład na pływanie, które naszej kontuzji nie będzie obciążać. Jeśli nie biegamy, to nie znak, że powinniśmy tylko leżeć. Może to najwyższa pora, by wyjść na siłownię. Wiele ćwiczeń nie obciąża nóg, a może okazać się bardzo pomocne, kiedy już na nowo zaczniemy biegać. Warto stawiać na marsze, które doskonale przygotują nas do tego, by zacząć biegać. A kiedy już nic nas nie boli i zaczęliśmy już maszerować, można przystąpić do działania. Oczywiście nie stawiamy na 5 treningów w tygodniu i szybkiego biegania, bo skończy się to tym samym, co wcześniej. Stawiamy powoli na powolne, regularne powroty do biegania, w których to z każdym tygodniem będzie nam się biegało lepiej i lepiej. 

Podsumowanie

Zmień swoje myślenie i nastawienie. W tym roku nie czekaj na to, aż przyjdzie styczeń i przedstawisz swoje plany i cele na nowy rok. Zacznij od tego wraz z końcem roku, a w styczniu kontynuuj swoje postanowienia. Pamiętaj – to właśnie dziś jest odpowiednia pora na jakiekolwiek zmiany! Jesteś gotowy? Jesteś gotowa? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *