Trening biegowy z bólem

W środowisku biegaczy bardzo popularne jest określenie, że jeśli biegacza coś nie boli, to źle. Czy możemy się z tym zgodzić? Humorystycznie tak, realistycznie niezupełnie. Prawdą jest, że bieganie może powodować wiele kontuzji i urazów. To prowadzi do bólu, do dyskomfortu, często do braku możliwości biegania. W tym artykule chcielibyśmy skupić się na jednej, bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie na bieganiu z bólem. Czy rozsądnym jest biegać, gdy coś nas boli? Czy nawet delikatny ból to wyznacznik końca treningu? Czy ból wiąże się z dłuższą przerwą?

***

Jeśli coś na boli, organizm informuje nas w ten sposób o tym, że w naszym organizmie dzieje się coś złego. W żadnym wypadku nie powinniśmy tego lekceważyć, bowiem nawet najmniejszy ból nie jest zjawiskiem normalnym i wymaga obserwacji lub ewentualnego leczenia. Jeśli chodzi o biegaczy, brak rozgrzewki lub rozciągania, a także zbyt intensywny trening może znacząco wpłynąć na nasz komfort funkcjonowania, w tym na pojawienie się różnego rodzaju bólu. Jeśli jest to chwilowe, związane z ,,zakwasami”, nie ma się czego martwić. Jeśli jednak problem dotyczy bólu w konkretnej części ciała, który pojawia się na przykład przy chodzeniu lub bieganiu, albo też w określonych pozycjach, to należy niezwłocznie zaprzestać na chwilę biegania. W żadnym wypadku nie powinniśmy biegać z bólem, jeśli ten uniemożliwia nam normalne stawianie kroków, nasila się i powoduje dyskomfort. Jest to pierwszy krok do tego, by nabawić się naprawdę poważnych kontuzji, które mogą wykluczyć nas z treningów na wiele tygodni, a nawet i miesięcy. 

Jak się jednak okazuje, ból bólowi nierówny i może być tak, że jeden rodzaj bólu będzie działa przeciwbólowo, a inny będzie prowadził do poważnych w skutkach konsekwencji. Poniżej przedstawiamy, kiedy można biegać z bólem i kiedy będzie on dobrym rozwiązaniem. W innych przypadkach, absolutnie z bólem nie biegamy, ale stawiamy na kilka dni przerwy, po których próbujemy biegać, patrząc jak będzie to dalej wyglądało.

Różne rodzaje bólu, kiedy możemy biegać

Zanim jednak podejmiemy konkretną decyzję o odpoczynku od biegania, w pierwszej kolejności należy przede wszystkim skupić się na tym, by móc odróżnić rodzaj bólu, bowiem każdy jest inny i każdy może świadczyć o zupełnie innym problemie. Jeśli ból jest bardzo łagodny i znika on po kilku minutach chodzenia, można biegać, ale delikatnie. Takie bowiem bieganie może być formą przeciwbólową dla danego bólu, bowiem usprawnia ono wówczas krążenie. Konieczne jest tutaj jednak truchtanie, a nie bieganie i o tym jak najbardziej należy pamiętać. Innym bólem jest ten, który pojawia się po dłuższej przerwie w bieganiu. Tutaj także możemy biegać, bo jest to tak zwany ból dostosowawczy. Zazwyczaj trwa on krótko i bardzo szybko mija. W takim przypadku rozpoczynając treningi po dłuższej przerwie, należy je po prostu wprowadzać stopniowo, tak, aby organizm przyzwyczaił się do aktywności. Jeśli ból pojawia się kolejnego dnia po treningu, oznacza on, że organizm został nieco obciążony. W takich przypadkach delikatny trucht działa przeciwbólowo, bowiem stymuluje krążenie krwi, jak również i zmniejsza stany zapalne. 

Podsumowanie

Ból u biegacza w każdym przypadku może oznaczać coś zupełnie innego. Warto więc o tym jak najbardziej pamiętać, bowiem od jego rodzaju zależy, czy bieganie będzie działało na niego przeciwbólowo, czy szkodliwie. Jeśli boli nas przy powrocie do biegania, jeśli ból mija po kilku minutach od chodzenia lub kiedy pojawia się dzień po treningu, powolne bieganie jest jak najbardziej wskazane. Jeśli jednak ból jest silny, uniemożliwia nam swobodne stawianie stóp na podłożu, ciągnie i rozprzestrzenia się – wówczas koniecznie należy zrobić sobie kilka dni wolnych i absolutnie nie można z takim bólem biegać! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *